Select Page

Bitwa o Aleppo.

Bitwa o Aleppo.

W piątek zaczęła się druga już wielka bitwa o Aleppo. W internecie nazwana „Matką wszystkich bitew”

Pierwsza, która trwała od końca lipca do września, w początkowej fazie skutkowała w przerwaniu oblężenia wschodniego Aleppo, kontrolowanego przez wiele frakcji Free Syrian Army i organizacji dżihadu, połączonych w koalicję „Fateh Haleb” (podbój Aleppo).
Jednakże po otrzymaniu posiłków ze strony irackich milicji paramilitarnych (m.in. Harakat Hezbollah al Nujaba), a także ogromnego wsparcia ze strony RUAF, Syrian Arab Army (SAA, armia Assada) odparła rebeliantów i z powrotem ustanowiła oblężenie.
Po zabezpieczaniu punktów zapalnych, przez które rebelia mogła przesłać posiłki w głąb miasta (via Castello i Ramouseh), SAA mogło skonsolidować grunty i wyprzeć Jaish al Fateh (koalicja dżihadzystów, to głównie oni i i ch siła stała za przerwaniem oblężenia) ze strategicznego kompleksu Ramouseh, 1070 i dystryktu Zahraa.
zahraa
W zasadzie cały wrzesień był powolną próba ze strony lojalistów Assada, by powoli spychać wschód Aleppo i po raz pierwszy od 4 lat przejąć to strategiczne miasto całe.
W międzyczasie słyszeliśmy o atakach gazem, tzw. medialnych spinów (np. założenie kontra twitterowego 7-letniej dziewczynki, która idealnym angielskim „poruszała serca” świata), by pobudzić medialne zainteresowanie i naciskać na państwa Zachodu, aby doprowadziły do przerwania ofensywy.

Udało się to zrobić na konferencji w Genewie, gdzie państwa zainteresowane razem z ONZ (Steffen de Mistura) wyznaczyły plan Aleppo. A w nim przerwanie ognia, otwarcie i „umiędzynarodowienie” strategicznej drogi Castello, wsparcie organizacji humanitarnych, a także wycofania się Jabhat Fateh al Sham (dawna Nusra) ze wschodu Aleppo, gdzie ich ilość oscylowała wokół 600- 700 wojowników (na kilkanaście tysięcy).
JFAS, które odmówiło wyjścia z Aleppo, stało się potem „casus belli” dla Rosjan i ich sił powietrznych, by bezkarnie bombardować obleganą część miasta dosłownie czym popadnie. Ale użycie gazu wykluczam.
Bo i po co? Armia Assada jest i tak kruchym szkieletem, wzmacnianym irańską kroplówką.

Już od czasu ponownego domknięcia przez SAA mówiło się wśród rebelii o drugiej bitwie, na którą Jaish al Fateh i FSA rzucą duże siły. W internecie pojawiały się kolejne przemowy Sheikha Muhaysiniego, czy naczelnego wodza, Mohammeda al Joulaniego (Jabhat Fateh al Sham), w których zapowiadali permanentne odbicie wschodu Aleppo, a nawet przejęcie miasta.

W międzyczasie (26 sierpnia) Turcja rozpoczęła operację „Tarcza Eufratu” ( o której piszę tu : http://www.mpolska24.pl/post/12734), która dosyć znacząco uszczupliła siły Free Syrian Army, w założeniu mające się dołączyć do drugiej bitwy.

To właśnie ona stanęła na przeszkodzie, by odbić Aleppo, Jaish al Fateh zaatakowało wtedy razem z Idlib Operation Room okolice Homs i jego governatu.

Po ustabilizowaniu sytuacji w północnym governacie Aleppo i zabezpieczeniu przez Turków i FSA linii pomiędzy koalicją SDF, przyszedł w końcu czas na działanie w mieście Aleppo.

W mieście Idlib, stolicy rebelii i wspólnego Joint Operation Room trwały kilkutygodniowe rozmowy (przerywane bombardowaniami Rosjan i Amerykanów, którzy polują na poszczególnych członków Fateh al Sham)

I oto jesteśmy.  Bitwa rozpoczeła się w piątek popołudniu jednoczesnym atakiem na kompleks 1070, dystrykt Zahraa, Apartamenty 3000 i dystrykt al Assada. Tym razem koalicja Fateh Haleb podeszła do problemu inaczej, zamiast tak jak w sierpniowej bitwie za wszelką cenę przedzierać się przez bastion w kompleksie militarnym Ramouseh, powoli i metodycznie próbują wchodzić w gęsto zamieszkane dzielnice. W praktyce, jeżeli zajęliby kompleks 3000, kolejne dystrykty SAA padły jeden po drugim. Ale po kolei.

Kto bierze udział w walce po obydwu stronach?

Fateh Haleb

Wspólna koalicja frakcji islamistycznych, dżihadu i Wolnej Armii. W tłumaczeniu na polski – Podbój Aleppo. Założona w kwietniu 2015 roku, tuż po wielkim zwycięstwie, jakim było podbicie Idlib, stolicy ważnego muhafazu o tej samej nazwie. Swoją rolę jednakże tak naprawdę pełniła w I-ej jak i teraz II-ej bitwie o Aleppo

fateeeeehehehe

Fateh Halab dzieli się na kolejne podzespoły

Jaish al Fateh i FSA-operation room.

FSA-operation room to składnia rebelianckich milicji ze wschodniego Aleppo.

(Jest ich wiele, nie ma sensu się rozpisywać, szczególnie, jeżeli ktoś nie śledzi wydarzeń milimetr po milimetrze)

Jaish al Fateh

fatehhhhhhhheheh

 

Koalicja grup dżihadzystycznych, najbardziej kontrowersyjne po Państwie Islamskim organizacje w syryjskiej wojnie domowej, które nie są związane z Assadowcami. W tłumaczeniu na polski – Armia Podboju.

Prym (teoretycznie) wiedzie tutaj Ahrar al Sham, koalicja koalicji, największa armia rebelii w wojnie, którą ostrożne szacunki przewidują na około 40 000 stanu osobowego.

Głównym liderem, ideologiem i w zasadzie tzw. „powerbrokerem” jest Jabhat Fateh al Sham, dawniej Jabhat al Nusra, która na początku wakacji „oddzieliła się” od Al Kaidy, by poprzez politykę i wydarzenia, niedopuścić do powstania wspólnego Amerykańsko-Rosyjskiej koalicji przeciwko sobie. ( po więcej o JFAS zapraszam do mojego komentarza http://www.mpolska24.pl/post/12573)

Tu dwoma wielkimi „wodzami” są dwaj panowie.

Sheikh Abdallah Muhammad al Muhaysini

muhaymuhaaaaa

Ideolog, filozof i wahhabicki kleryk, członek bardzo bogatej rodziny z Arabii Saudyjskiej, który pod wpływem swojego poległego w 2013 wuja zdecydował się na przyjazd do Syrii.  (przypomina się Bin Laden, nieprzypadkowo)

Dla rebelii stał się czymś w rodzaju proroka, to on stoi za stworzeniem Jaish al Fateh, a także wieloma porozumieniami zawartymi pomiędzy dżihadzystami, a frakcjami islamskimi i FSA.

Nigdy do końca nie potwierdzono jego związki z Al Kaidą, jednakże sam sposób, w jaki dostał się do Syrii i znajomość kanałów, dzięki którym zyskał sławę i szacunek skłaniają do prostych konkluzji. Publikuje wiele tekstów, daje wykłady i przemówienia na froncie, filmiki cieszą się sławą po trzech stronach ( z czterech, Islamic State go nienawidzi)

Drugą i tak naprawdę największą postacią w Syrii w tym momencie (nawet pomijając Baszara al Assada czy kalifa Bagdadiego) jest naczelny wódz syryjskiej rewolucji.

Abu Muhammad al-Julani

qwerwqdwqewqrwqewrqtwq

Człowiek-legenda. Były członek AQI/ISI (ancestora Państwa Islamskiego, al Kaidy na Irak, potem Państwo Islamskie w Iraku). W latach 2004-2011 brał udział w antyamerykańskiej insurgencji w Iraku. Jako jeden z niewielu Syryjczyków (drugim był Mohammad al Adnani), stał się jedną z kluczowych postaci al Kaidy w Iraku.

Wielokrotnie więziony przez Amerykanów (Abu Graib, Camp Bucca), wydany Syrii w 2008 roku i przetrzymywany w sławnym więzieniu Sadnaya. W wyniku słynnej amnestii, którą wielu analityków uznaje za celową operację Mukhabaratu syryjskiego, został wypuszczony na wolność razem z innymi dżihadzystami, którzy potem stali się liderami potężnych, islamskich frakcji (np. zabity pod koniec roku 2015 i szykowany na prezydenta Syrii przez Arabię Saudyjską, lider Jaish al Islam – Zahran Alloush )

Po nawiązaniu kontaktu z liderem ISI, czyli Abu Bakr al Bagdadim  wyznaczony został do stworzenia syryjskiej działu al Kaidy, Jabhat al Nusra. W 2013 odmówił integracji Nusry a IS, z którymi wspólnie działali dotychczas, co spowodowało dalszą lawinę historycznych wydarzeń (np. słynny sąd grupy Khorasani, proklamacja kalifatu i blitzkrieg w Iraku)

Polują na niego wszystkie siły powietrzne, Amerykanie wspólnie z Rosjanami zawiązują spiski, by go zamordować, ale jak narazie wszystko na nic. US o mały włos w bombardowaniu sztabu Jabhat al Nusra na początku 2016 roku trafili Julaniego, ale zdążył się ewakuować do podziemia.

To właśnie on stoi za wieloma sukcesami Jaish al Fateh, wielokrotnie pisałem u siebie na Twitterze, że jego końcowym celem ( w baaardzo króciutkim przybliżeniu) jest zostanie władcą Syrii, a w konsekwencji – stworzenie Emiratu.

Następną frakcją jest Turkiestan Islamic Party…

Koniec cz.1

Ciąg dalszy nastąpi jutro popołudniu. (31 październik)

 

O autorze

Kategorie

Śledź nas

Napisz do nas

[email protected]