Select Page

Dlaczego Trump?

Dlaczego Trump?

Wyborami w USA zainteresowałem się w grudniu ubiegłego roku i od razu postawiłem na Trumpa. Mimo tego, iż teoretycznie to Ted Cruz ma bliższe mi poglądy, zwłaszcza w kwestiach obyczajowych i światopoglądowych. Miałem z nim jednak pewien problem — brak autentyczności. Gdy słuchałem przemówień Cruza, nie wierzyłem w to, co mówi. Był sztuczny. Zupełnie inaczej odbierałem Trumpa. Autentyczny, szczery, momentami brutalny, ale nie było momentu, w którym stwierdziłbym, że facet zmyśla albo wygłasza wykute na pamięć formułki.

Większość ekspertów nie wierzyła w możliwość wygranej Trumpa. Mówiono o Cruzie, Rubio i momentami – co kuriozalne – o Jebie Bushu. Okazało się, że Amerykanie mają dosyć politycznej poprawności, mówienia, mówienia, mówienia… Chcą konkretnych działań, a nie okrągłych zdań. Z każdym tygodniem Trump był silniejszy, mimo oporu sporej części Partii Republikańskiej, wygrał prawybory i walczy o zwycięstwo z Hillary Clinton.

Donald Trump nie jest ideałem. To oczywiste. Pamiętam, jak się zachowywał rok temu, 10 miesięcy temu, a jak teraz. I nie chodzi mi o PR-owe sztuczki, których można się nauczyć. Widać, że ta kampania – począwszy od prawyborów – odcisnęła na nim swoje piętno. On sam zresztą o tym wspominał. Przejechał cały kraj, spotkał mnóstwo ludzi, którzy mu uwierzyli i widzą w nim nowego przywódcę, którego od wielu lat nie mieli. Jest nieco ekscentryczny, nie zachowuje się jak typowy polityk, nie jest politycznie poprawny.

Właśnie – polityczna poprawność. Coś, co psuje od lat europejską i światową politykę i ma negatywny wpływ na bieżące wydarzenia. To boli media? W USA zdecydowana ich większość poparła Hillary Clinton. Trump jest pro-life, jest zwolennikiem prawa do posiadania broni.

W Polsce po prawej stronie można dostrzec ekspertów wielbiących Hillary Clinton i straszących Trumpem. Jeśli im wierzyć, to w przypadku wygranej kandydata Republikanów, bezpieczeństwo Polski będzie zagrożone. Trump dogada się z Putinem, który nas napadnie, a Ameryka nie kiwnie palcem. Zamiast straszyć, wystarczy słuchać, co mówi Donald J. Trump. Wbrew opinii sporej części polskich ekspertów, nie chce on zniszczyć NATO. Mówi tylko oczywistą oczywistość: każde państwo ma obowiązek wydawać 2% PKB na obronność. Jeśli tego nie robi, to w razie niebezpieczeństwa nie może liczyć na pomoc USA. Proste i uczciwe. Polska jest w elitarnym gronie pięciu państw, które spełniają swój obowiązek, dlatego słowa Trumpa nas nie dotyczą. Szkoda, że nikt tego głośno nie powie. Słuchając mediów amerykańskich, mam wrażenie, że Hillary Clinton to „mąż stanu”, który przeciwstawi się Putinowi i zbawi świat. Kpina. Bujda. Fakty mówią co innego.

O kandydatce Demokratów nie można mieć dobrego zdania. Kto nie oglądał filmu „Kasa Clintonów”, powinien szybko nadrobić zaległości. Okultyzm, fundacja Clintonów, która pomaga przede wszystkim jej założycielom, wykłady Billa Clintona warte setki tysięcy dolarów, etc…
Reset z Rosją. Pamiętacie? Kto to firmował?
Kto sprzedał 20% amerykańskiego uranu Rosjanom powiązanym z Putinem?
Ja wiem, że papier przyjmie wszystko, ale miejmy odrobinę przyzwoitości i piszmy prawdę. To Hillary i Bill Clintonowie robili (robią?) interesy w Rosji. Oni popierali reset z Putinem, który okazał się katastrofalny w skutkach. Ich dotychczasowa polityka była Rosji na rękę. Wmawiają nam, że teraz Clintonowie uderzą pięścią w stół i przestraszą prezydenta Rosji. To niedorzeczne.

Jestem konserwatystą, moherem, nie imponuje mi Putin, a mimo tego trzymam kciuki za ekscentrycznego miliardera Donalda Trumpa. Dlaczego?

Czas na kilka konkretów z jego programu wyborczego. W mediach mało się o nich mówi. Oto one:

1. Ograniczenie liczby kadencji członków Kongresu.
2. Ograniczenie zatrudnienia w agencjach rządowych do niezbędnego minimum.
3. Obniżenie podatku dla korporacji z 35% do 15%.
4. Zmniejszenie podatku od spadku.
5. Obniżenie podatku dochodowego od wszystkich obywateli i korporacji.
6. Obniżenie najwyższego progu podatkowego z 39% do 33%.
7. Zmniejszenie liczby progów podatkowych z siedmiu do trzech.
8. Wyeliminowanie ulg i luk podatkowych korzystnych dla najbogatszych obywateli.
9. Możliwość odpisania od podatków wszystkich wydatków na opiekę nad dziećmi.
10. Moratorium na wszystkie nowe regulacje.
11. Renegocjacje umów z Meksykiem i Kanadą (NAFTA).
12. Wycofanie się z negocjacji TPP.
13. Budowa muru na granicy z Meksykiem, za który zapłaci Meksyk.
14. Anulowanie wszystkich płatności na rzecz programów zmian klimatycznych ONZ i przesunięcie tych środków na naprawę amerykańskiej infrastruktury.
15. Wprowadzenie dożywotniego zakazu lobbowania na rzecz interesów zagranicznych firm przez urzędników wyższego szczebla.
16. Reforma energetyki, która usunie obciążenia podatkowe sektora opartego na węglu.
17. Wprowadzenie sankcji dla firm, które przenoszą swoje zakłady produkcyjne za granicę.
18. Usunięcie nielegalnych imigrantów, którzy są przestępcami. Z państwami, które odmówią przyjęcia z powrotem swoich obywateli, zostaną rozwiązane umowy o ruchu bezwizowym.
19. Zawieszenie imigracji z regionów objętych terroryzmem, gdzie nie ma możliwości weryfikacji przybyszów.
20. Wstrzymanie zatrudniania nowych pracowników przez agencje federalne.

Kampania Trumpa przypomina mi zeszły rok i kampanię prezydencką w Polsce. Jedna różnica: w Polsce był Dudabus, w Ameryce jest samolot Trumpa. Całymi dniami kandydat Republikanów podróżuje po kraju i spotyka się ze zwykłymi ludźmi. Nie jest już młody, ale zadziwia swoją kondycją fizyczną. Hillary Clinton nie prowadzi tak intensywnej kampanii, nie wytrzymałaby jej. To może mieć również istotny wpływ na ostateczny wynik.
W nocy z wtorku na środę dowiemy się jaką decyzję podjęli Amerykanie. Cierpliwości.

O autorze

Tomasz Witowski

Polak. Katolik. Konserwatysta.

Kategorie

Śledź nas

Napisz do nas

[email protected]