Select Page

Gabinet cieni zagrożony

Gabinet cieni zagrożony

Rząd podziemny, czyli Gabinet Cieni najjaśniejszej Platformy Obywatelskiej rządzi na całego. Ministrowie pracują, ustawy wylatują seriami niczym z karabinu, a lud pracujący piszczy z zachwytu, nie mogąc się doczekać zdobycia realnej władzy przez PO. Tak, na to oczekiwał świat. Do Schetyny już dzwonili Trump i Obama z gratulacjami. Zaproszenie do odwiedzin Pekinu też nadeszło. Bruksela również życzy dalszych zwycięstw. Sukces, sukces na całego.

Ja jednak, jako urodzony maruda, chciałbym się przyczepić. Przede wszystkim chciałbym zapytać się, w jaki sposób można zgłosić wniosek o votum nieufności dla ministra z gabinetu cieni? Albo jeszcze lepiej: dla premiera-cienia Schetyny? Bo jeśli na forum Sejmu, to PiS jak zwykle wszystkich przegłosuje, zgłosi konstruktywne votum nieufności i wrzuci na premiera gabinetu cieni panią Krystynę Pawłowicz. A Ona poustawia sobie ministrów-cieni tak, że będą latali na wysokości lamperii. Zatem sprawa dość ryzykowna…

To może zostawić wybory tylko w gestii szefostwa Platformy, niechaj trąby ich słoni nie trafią w kaktusy, Obywatelskiej? Przecież lepszych przywódców PO nie miała i mieć nie mogła? Tylko jak się to ma do demokracji? Może ustalać to na zjazdach i kongresach? Idźmy dalej tym tropem – co, gdy minister zmieni szyld partyjny? No co wówczas? A co, gdy ministrowi nie przypasuje wiceminister? Albo pójdzie drogą posła Niesiołowskiego? Co z karami za nieobecność albo za brak zaangażowania?

Żeby nie było, że się nabijam z gabinetu cieni. Ja to tylko piszę z dobrego serca, bo PO ma dobre chęci, obywatele cieszą się z pierwszych efektów rządów gabinetu cieni, a jedynie siepacze reżimu nie śpią. Ryzyko czai się za każdym rogiem. A sam kaczyzm-dudyzm też nie toleruje konkurencji. Zatem Towarzysze Ministrowie, uważajcie! I jakby co, to schodźcie do podziemia. Byle nie za głęboko!

O autorze

Kategorie

Śledź nas

Napisz do nas

[email protected]