Select Page

Polscy internauci biorą sprawy we własne ręce. #GermanDeathCamps – subiektywne podsumowanie akcji

Polscy internauci biorą sprawy we własne ręce. #GermanDeathCamps – subiektywne podsumowanie akcji

 

Pospolite, internetowe ruszenie, które wzięło swój początek (prawdopodobnie) w 2015 r. na forum Wykop.pl. Prawdopodobnie, bo jak na prawdziwą spontaniczną i oddolną akcję przystało – bardzo ciężko jednoznacznie określić – kto jest twórcą czy organizatorem całego zamieszania.

Problem używania nazwy „polskie obozy koncentracyjne” przez zagraniczne media istnieje od dawna. Polskie MSZ monitorowało sprawę (kilkaset przypadków w ciągu zaledwie kilku lat) i reagowało za pomocą oficjalnych not czy spotkań z ambasadorami. Jednak zwrot, sugerujący, że to Polacy stworzyli obozy zagłady nie zniknął z przestrzeni publicznej i ciągle powraca (dla przykładu: włoska agencja ANSA, tylko w styczniu dwukrotnie użyła błędnego sformułowania).

Trudno orzec czy to wyrażenie pojawia się celowo, jako element niemieckiej polityki historycznej i próba utworzenia tzw. nowego kodu historycznego (obozy śmierci = Polska), czy jest to wyraz zwykłej ignorancji lub niewiedzy. Bez względu na przyczynę, w obu przypadkach wydaje się to niesprawiedliwe i dla nas, Polaków, krzywdzące.

Dlaczego akurat teraz zrobiło się o tym głośno? Wszystko za sprawą Pana Karola Tendery – byłego więźnia, zarażonego w Auschwitz tyfusem w ramach „medycznego eksperymentu”. Tendera zwrócił się do sądu, gdy niemiecka stacja telewizyjna ZDF użyła wyrażenia polskie obozy koncentracyjne i sprawę tę wygrał. Mimo wyroku nakazującego przeprosiny byłego więźnia, ZDF się nie ugięła. Nie sposób odczytać takiego zachowania inaczej niż gest złej woli.

Na zlekceważenie decyzji sądu zareagowali polscy internauci, którzy zasypali profile ZDF na Facebooku i Twitterze grafikami (hasłami) przypominającymi kto jest odpowiedzialny za obozy koncentracyjne, znajdujące się obecnie na terenie Polski. Odpowiedzią stacji było blokowanie nadgorliwych użytkowników i dalsze milczenie. Muszę tutaj koniecznie wspomnieć, że największą rolę odegrał profil „Żelazna Logika”, który wykorzystując swój zasięg w social media, nagłośnił akcję.

Świetny pomysł dorzuciła od siebie Fundacja Tradycji Miast i Wsi. Zorganizowała publiczną zbiórkę pieniędzy na informacyjny banner i ruszyła z nim w podróż. Na bannerze umieszczono grafikę przedstawiającą grzywkę i wąsik Hitlera na tle Auschwitz, z niepozostawiającym wątpliwości napisem: „Death Camps were German. Not Polish. ZDF apologise”. Pierwszy przystanek był w Moguncji, pod główną siedzibą ZDF, później w Brukseli, Londynie i Cambridge. W Niemczech samochód został dwukrotnie zatrzymany przez Policję.

Komunikat o akcji pojawił się w zagranicznych mediach, m.in. w europejskim wydaniu Newsweeka, BBC, The Times of Israel, Euronews, Deautsche Welle – co należy uznać za ogromny sukces. Przekaz przypominający niewygodne fakty mógł dotrzeć poza granice Polski (gdzie historię Oświęcimia wszyscy dobrze znają) i zwrócić uwagę międzynarodowej opinii publicznej na karygodne zachowanie niemieckiej telewizji. W kraju inicjatywa zyskała społeczną aprobatę, ponieważ wszystkim nam zależy na uczciwym i sprawiedliwym przekazie – Polacy nie byli katami, ale ofiarami niemieckiego nazizmu.

Jeżeli kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą – stanowczo należy sprzeciwiać się fałszowaniu historii i przypisywaniu Polsce odpowiedzialności za cudze zbrodnie. Akcja #GermanDeathCamps udowadnia, że każdy może oraz powinien reagować na z pozoru mogłoby się wydawać niewinne kłamstwo, które szkodzi tylko nam i nikt oprócz nas się o sprostowanie go nie upomni. Cieszę się, że Polacy pokazali swój sprzeciw i nie zostali obojętni. Razem mamy wielką siłę. Jeden banner, ciągnięty przez jeden samochód, ze społecznym wsparciem, potrafił zdziałać więcej niż zabiegi dyplomatyczne prowadzone od wielu lat.

Więcej informacji i aktualności na temat prowadzonych akcji niżej ↓

http://www.zelaznalogika.net/

http://www.germandeathcamps.org/

http://rdi.org.pl/

http://www.pomozpamietac.pl/

 

 

 

O autorze

Julia

Polka, internautka, kobieta pracująca, która żadnej pracy się nie boi.

Kategorie

Śledź nas

Napisz do nas

[email protected]