Select Page

Smoleńskie błoto

Smoleńskie błoto

Minęło już 7 lat. To, co się wydarzyło w Smoleńsku, wciąż wydaje się nieprawdopodobne. Taka tragedia powinna zjednoczyć wszystkich Polaków. Jest zupełnie inaczej.

Nigdy nie popierałem Platformy Obywatelskiej, ale w tamtym momencie byłem przekonany, że Donald Tusk jako premier mojego kraju zrobi wszystko, żeby katastrofę wyjaśnić. Niestety, Tusk zachował się haniebnie. Zgodził się oddać śledztwo i wrak Rosjanom. Umył ręce, zdradził swoich zmarłych rodaków na rzecz dobrych relacji z Putinem. Każdy rozsądny człowiek po takiej katastrofie (jeśli to była „tylko” katastrofa) dopuszczałby wszystkie możliwe przyczyny tej tragedii jako prawdopodobne. Natomiast polski rząd pod przewodnictwem Tuska oraz eksperci komisji Millera odrzucili niektóre możliwe przyczyny i skupili się na utwierdzaniu społeczeństwa, iż rosyjska wersja jest tą prawdziwą i nie ma sensu dalej drążyć tematu ewentualnego udziału osób trzecich.
To wszystko co się wydarzyło, jest czymś niebywałym. Ciała zamienione, zakaz otwierania w Polsce trumien, w których przecież są Polacy! Kłamstwa o przekopaniu ziemi na metr w głąb, o pijanym generale, czterech podejściach do lądowania, kłótni na lotnisku, haniebne żarty Palikociarni, niszczenie wraku. Tego się nie zapomina.

Jak można było dopuścić do zamiany ciał? Jakim prawem rodziny nie mogły zajrzeć tutaj w Polsce do trumien z ciałami ich bliskich? Bo Rosjanie zabronili?! Dlaczego wrak jest w Rosji? Czy wtedy Tusk był premierem Rzeczypospolitej Polskiej, czy poddanym wasalem Putina? Ileż to wpadek i niekompetencji miało miejsce przez te lata? Ile różnych wysokości brzozy podawano? 9 metrów, ponad 5, ponad 7 etc… „Różni ludzie, różnie mierzą” – to była odpowiedź Donalda Tuska na nieścisłości związane z ustaleniem wysokości, na której brzoza została złamana. Dlaczego Tomasz Turowski został oddelegowany do organizacji tej wizyty? Z jakiej racji Tusk zgodził się na propozycję kolegi Putina i rozdzielenie wizyt? Jaki miał w tym cel? Co zyskiwał?

Dopiero po 10 kwietnia wielu Polaków przekonało się, jakim prezydentem był Lech Kaczyński i jaka miłość łączyła go z Jego ukochaną żoną. Wcześniej kłamliwe media ukrywały takie informacje, pokazywały Prezydenta RP i Pierwszą Damę tylko w złym świetle.

Każdy, kto chce dokładnie wyjaśnić katastrofę, jest uważany przez totalną opozycję i ich elektorat za szaleńca, który wierzy w zamach. Ale to nie jest kwestia wiary. Gdyby od początku polski rząd zadbał o zabezpieczenie wraku POLSKIEGO samolotu, którym lecieli POLSCY obywatele oraz POLSCY lekarze przeprowadzali sekcje zwłok, to teraz zapewne wiedzielibyśmy wszystko albo prawie wszystko i nie byłoby miejsca na różne teorie.

Nie da się zapomnieć tego, co działo się po tragedii smoleńskiej. Obrzydliwe sceny na Krakowskim Przedmieściu, kpiny z modlących się ludzi, sikanie na znicze, krzyże z puszek po piwie, bierność usłużnej policji. Hadacz, sprzedajna karykatura człowieka, robił co mógł, aby ośmieszyć obrońców krzyża, ale przede wszystkim hańbił pamięć o zmarłych.

Człowiek, który nie zachował się jak trzeba, jest teraz przewodniczącym Rady Europejskiej i zapewne myśli o prezydenturze w roku 2020. Włos mu z głowy nie spadł. Komorowski mianował się pełniącym obowiązki prezydenta. Nie zaczekał na żadne potwierdzenie, żaden oficjalny dokument. Stołek był najważniejszy. Takie wtedy mieliśmy „elity”.

10 kwietnia 2010 roku to tragiczna data dla wszystkich Polaków. Zginęły tam osoby ze wszystkich stron sceny politycznej. Nie pojmuję jak część rodzin może nie chcieć wyjaśnienia tego strasznego wydarzenia. Zaniedbania są tak wielkie, że nie można tego tak zostawić. Rosjanom nie można wierzyć, nawet małe dziecko to wie. Tylko rząd PO-PSL z Tuskiem na czele nie wiedział i uwierzył.

Nigdy im nie wybaczę. Dopuścili do zamiany ciał, do kpin z tej tragedii, nie bronili honoru polskiego generała. Nawet nie spróbowali wyjaśnić przyczyn. Poległych Polaków oddali w ręce Rosjan, zdradzili ich.

Najwyższy czas wyjaśnić dokładnie to, co wydarzyło się 10 kwietnia 2010 roku w Smoleńsku. Wszyscy, którzy przyczynili się (pośrednio czy też bezpośrednio) do tej tragedii muszą zostać ukarani. Nie awansowani, tylko ukarani. Przynajmniej tyle możemy zrobić dla ofiar tej tragedii.

Cześć Ich pamięci.

O autorze

Tomasz Witowski

Polak. Katolik. Konserwatysta.

Kategorie

Śledź nas

Napisz do nas

[email protected]