Select Page

Autor: Krzysztof Sietczyński

Nowe szaty króla – Superprodukcja

Od ponad roku mam nieodparte wrażenie, że wszyscy bierzemy udział w największej w historii świata superinscenizacji tej pouczającej baśni Hansa Christiana Andersena. Bo czymże była cała kampania prezydencka w wykonaniu sztabu wyborczego poprzedniego prezydenta? Przecież to brawurowa adaptacja tej baśni z genialną rolą pierwszoplanową fantastycznego w tym kontekście Bronisława Komorowskiego. Rola życia, oscarowa rzec można. Te tłumy dworzan, kronikarzy z zaprzyjaźnionych redakcji, komediantów klepiących „króla” po plecach i zapewniających Go że jest fantastyczny, że lud Go kocha i w ogóle jest pięknie. No i sam odtwórca tytułowej roli – nagi, bez polotu, bez pomysłu ale zadowolony z siebie, pouczający...

Czytaj dalej

Bankructwo pedagogiki wstydu

Pamiętam rok 1989. Miałem wtedy co prawda 12 lat i moja świadomość polityczna była – szczerze mówiąc – żadna, ale pamiętam atmosferę. Nigdy wcześniej ani nigdy później nie wisiało w powietrzu takie patriotyczne uniesienie, taka wiara i nadzieja – tym po prostu się oddychało. Być może moje wspomnienie wypaczone jest perspektywą domu, gdzie matka była zaangażowaną działaczką Solidarności. Ale mam wrażenie, że był to stan dość powszechny. Niestety bardzo szybko nowe elity ponoć wolnej Polski zdefiniowały zagrożenia, z którymi postanowiły walczyć i bynajmniej nie było to wyczyszczenie kraju z pozostałości komunistycznych układów, oczyszczenie lustracyjne i dekomunizacyjne – a „budzący...

Czytaj dalej

Pieprzony los kataryniarzy

Zaczynam od nawiązania do tytułu książki s-f Rafała Ziemkiewicza… Mocno mi tu pasuje, bo i bohater (w oryginale jeden) się zgadza i gatunek literacki pięknie pasuje do tłumaczeń – wróć – pouczeń, jakie po kilku tweetach @antyleft w pewne niedzielne popołudnie, spadają na wszystkich, którzy mają czelność zakwestionować zakup tysiąca kilogramów cuksów typu krówka za pośrednictwem fundacji po zawyżonej cenie. Czy też zorganizowanie przez „fantastycznych społeczników” spaceru po Warszawie za pieniądze podatnika… Odezwały się głosy oburzenia, że ciemny lud rzuca się do gardeł niczemu niewinnym zaangażowanym jednostkom wybitnym, budującym społeczeństwo obywatelskie… Judym na Judymie… Łzy wzruszenia… Oklaski… Życie brutalnie...

Czytaj dalej