Select Page

Autor: Tȟašúŋke Witkó

„Sachem”

Oglala Lakota mieli zawsze kilku wodzów. Rekrutowali się oni spośród najdzielniejszych i najwybitniejszych wojowników, z których każdy wielokrotnie wyróżnił się w walce lub na polowaniu. Wszyscy oni tworzyli radę starszych plemienia i podejmowali, w sposób kolegialny, najważniejsze dla jego istnienia decyzje, rozstrzygali konflikty oraz uchwalali wyprawy wojenne lub myśliwskie. Podczas pokoju żaden wódz nie wydawał poleceń innym współplemieńcom. Surowość preryjnego bytu powodowała, że życie płynęło utartym torem, a jedynie bezwzględne podporządkowanie się prawom wspólnoty dawało szanse przetrwania. Wodzem wyprawy wojennej lub myśliwskiej zostawał ten, który ją organizował. Doświadczony wojownik nie miał problemu ze skrzyknięciem kilkudziesięciu towarzyszy, by wyruszyć z...

Czytaj dalej

„Pstry mustang”

O Oglala Lakota mówiono, że rodzą się i umierają na grzbietach swoich mustangów. Koń towarzyszył im od narodzin aż do śmierci. Na jego grzebiecie odbywali coroczne wędrówki do zimowych i letnich obozowisk, polowali, wyprawiali się po łupy. Mustang był najbardziej pożądanym przez każdego Lakota zwierzęciem, więc nie ma się co dziwić, że samo zdobycie wierzchowców, było celem łupieżczych wypraw wojennych. Każdy wojownik miał kilka lub nawet kilkanaście rumaków. Jedne służyły mu do polowań, inne dosiadał podczas walki, jeszcze inne ciągnęły długie żerdzie travois, zaś najłagodniejsze osobniki niosły na swoich grzbietach małe dzieci. Te niskie, wytrzymałe, przywykłe do trudów życia...

Czytaj dalej

„Stampede”

Plemię Paunisów było odwiecznym i śmiertelnym wrogiem Oglala Lakota. Obydwie strony prowadziły totalną wojnę na wyniszczenie, wyprawiając się przeciwko sobie wielokrotnie. Początkowe, zwyczajowe eskapady, mające na celu zdobycie kobiet i koni, z czasem przerodziły się w masowy konflikt, którego celem była wzajemna eksterminacja. Paunisi posunęli się nawet do tego, że wywołali stampede – czyli masowy popłoch w stadzie bizonów i skierowali pędzącą masę, oszalałych ze strachu zwierząt, wprost na wioskę Oglala. Bizony stratowały wszystko, co napotkały na swojej drodze, zostawiając zniszczone tipi, zadeptane mustangi, ludzi którzy nie zdążyli uciec i wałęsające się wszędzie psy. W niedzielę, 16 lipca 2017...

Czytaj dalej

„Polowanie na bizony”

Polowanie na bizony było dla Oglala Lakota najważniejszym przedsięwzięciem realizowanym każdego roku. Zdobycie dostatecznej ilości mięsa i skór, zawsze decydowało o przetrwaniu przez plemię mroźnych, zimowych miesięcy. Udział w polowaniu brali jedynie mężczyźni i nastoletni chłopcy. Było to zajęcie tak niebezpieczne, że wypadki śmiertelne były na porządku dziennym. Wyobraźmy sobie pędzące przez prerię z prędkością 45 km/h, kilkudziesięciotysięczne stado bizonów, złożone z osobników ważących po około 750 kilogramów każdy. Między to morze falujących, kudłatych grzbietów, unikając ostrych rogów, wjeżdżali na swoich mustangach wojownicy i strzelali z łuków w serca zwierząt. Jeśli każdy Oglala zabił 5 – 6 bizonów to...

Czytaj dalej

„Ordo caritatis”

Oglala Lakota, wbrew temu co powszechnie się sądzi, swoje męstwo w walce udowadniali nie poprzez zabicie i oskalpowanie przeciwnika, a poprzez dotknięcie jego ciała laską uderzeń. Oczywiście, starcia zakończone śmiercią, ciężkim poranieniem lub kalectwem wojowników również się zdarzały, ale były one stosunkowo rzadkie. Dotknięcie laską uderzeń było symbolicznym aktem, który sygnalizował stronie przeciwnej: „jestem od ciebie silniejszy, odważniejszy, bardziej sprawny i zawsze ze mną przegrasz”. Takie bezkrwawe rozstrzygnięcie walki miało swoje praktyczne podłoże – od ilości i kondycji psychofizycznej mężczyzn w każdej grupie, zależało powodzenie podczas polowania. To polowanie było najważniejszym, najtrudniejszym i najbardziej niebezpiecznym przedsięwzięciem, realizowanym przez tych...

Czytaj dalej

Kategorie

Śledź nas

Napisz do nas

[email protected]