Select Page

Czyn nieładny

Czyn nieładny

Uczestnicy Marszu Niepodległości oraz sympatycy tego wydarzenia w tym roku rozpływali się w zachwytach. Jaka to pełna kultura, całe rodziny, grzecznie, spokojnie, bezpiecznie. Wystarczyło, że zmieniła się władza, bo poprzednia prowokowała, nasyłała prowokatorów. Obecna nie nasyła i już jest dobrze.

Tak naprawdę to nie, że aż zacytuję wideoblogera Mietczyńskiego, znanego z recenzji filmów i streszczania lektur szkolnych na kanale YouTube.

Baśń o maszerujących pokojowo uśmiechniętych rodzinach poległa w zderzeniu z rzeczywistościa, w postaci krótkiego filmiku przedstawiającego palenie flagi w barwach żółtej i błękitnej… Albo odwrotnie. Wbrew pozorom ma to istotne znaczenie. Flaga Ukrainy ma błękit na górze i barwę żółtą na dole. Flaga Górnego Śląska odwrotnie. Flaga, którą palono, nie miała godła, więc nie sposób ustalić, czy była to flaga Ukrainy, czy Górnego Śląska. Zależy to bowiem od tego, którą stroną się ja trzyma albo wiesza.

Niszczenie flagi państwowej jest czynem karalnym, ale – w przypadku flag państw obcych – jedynie wtedy, gdy niszczona jest flaga oficjalnie wywieszona, na przykład przez przedstawicielstwo dyplomatyczne czy konsularne.

Zaprotestowało MSZ Ukrainy, więc trzeba było na szybko coś wymyślić. No i wymyślono, a dokonała tego dzielna polska Policja. Ze swojego konta na Twitterze była uprzejma ćwierknąć, że „według ustaleń” była to „flaga RAŚ – autonomii Śląska, a nie Ukrainy”. Pomijając arcyciekawą kwestię braku podstaw prawnych do posiadania przez polską Policję konta w serwisie prywatnej amerykańskiej spółki (twierdzę, podobnie jak Vagla, że Policja używa tego konta nielegalnie), skupmy się na błędach merytorycznych tego ćwierknięcia.

Nie istnieje coś takiego, jak „flaga RAŚ”. RAŚ posiada logo, flagi nie ma. Nie istnieje także „flaga autonomii Śląska”. Barwy żółto-błękitne natomiast są tradycyjnymi barwami Górnego Śląska od Średniowiecza. Niezależnie od tego, w którym państwie ów Górny Śląsk leżał i czy cieszył się autonomią, czy nie.

No i najważniejsze: nawet, jeśli użyto flagi Górnego Śląska, to intencją było obrażanie UPA i banderowców. Ukraińcy obrazili się niejako „nadmiarowo”, ale mieli prawo, Polacy też pewnie obraziliby się gdyby palono biało-czerwoną krzycząc jedynie o np. Żeligowskim, a nie o narodzie ani o państwie polskim. Na filmie słychać okrzyki „j***ć UPA i Banderę”. No przecież nie są to śląscy autonomiści ani w ogóle Ślązacy. Zresztą, flaga UPA jest czerwono-czarna, a nie błękitno-żółta.

Wisienka na torcie. Osoba obsługująca nielegalne konto polskiej Policji w serwisie Twitter nazwała spalenie flagi „czynem nieładnym”. Moim zdaniem czynem nieładnym jest nieudolna próba ucieczki od wymierzenia sprawcom stosownej kary, poprzez zmianę podmiotu reprezentowanego przez flagę na niepaństwowy.

 

O autorze