Select Page

Dziki chce do Europy

Dziki chce do Europy

Ostatnie informacje o wynikach ekshumacji ofiar katastrofy Smoleńskiej musiały zaszokować każdego normalnego człowieka. W trumnach dwóch generałów były ciała kilku innych osób(łącznie 8 i 5 osób). To jednak tylko połowa problemu, który właśnie się rysuje.

To, że moskale łopatami wrzucali szczątki ciał do trumien jestem sobie w stanie wyobrazić. To cywilizacja stepowa, która nigdy nie podzielała wartości cywilizacji łacińskiej. Pod parawanem „chrześcijaństwa ikonowego” nigdy nic się nie kryło – rosyjska pustka. Dominowało tam zawsze i tak tylko jedno prawo – posłuszeństwa. Car gnębił i łamał – ale scalał Rosję ratując przed rozpadem. Za to lud bity po pysku go kochał i szanował. Wszelkie świństwo może być tam wytłumaczone, również przez tamtejszych duchownych, tym „celem nadrzędnym”(„Wielka Rosja!”). Zachowanie rosyjskich władz, szczególnie tych z rodowodem KGB, nie dziwi mnie więc.

Zdziwiło mnie natomiast coś innego. Reakcja części polskiego społeczeństwa. Wydawać by się mogło, że broniący PO i jej wersji wydarzeń mogliby zamknąć buzie i się nie odzywać w świetle nowych faktów. Zamiast tego spotykamy komentarze typu: „mogli wrzucić ich do jednego dołu”, „co to za różnica kto w trumnie jak nie żyje” itd. Nie są to przypadki odosobnione i wcale nie pochodzą tylko i wyłącznie od anonimowych uczestników debaty. Dziś jeden z „specjalistów od marketingu politycznego” popisał się takim oto wpisem:

Panie Wojciechu – po pierwsze nikt Pana nie trzyma siłą w kraju, gdzie szanuje się przodków, a ich zwłok nie bezcześci. Po drugie – panu nie do Europy śpieszno tylko w kierunku przeciwnym!

To tam, na wschodzie, nie uznaje się podstawowych zasad i wartości cywilizacji łacińskiej. Zatem Jabłonśki – patataj na stepy!

Ksawery Meta-Kowalski

 

O autorze