Select Page

Hofer czy Van der Bellen? Wybory w Austrii już za tydzień

Hofer czy Van der Bellen? Wybory w Austrii już za tydzień

Już za tydzień odbędą się wybory prezydenckie w Austrii. W powtórzonej II turze zmierzą się Norbert Hofer — kandydat centroprawicowej Wolnościowej Partii Austrii (FPÖ) oraz Alexander Van der Bellen z partii Zielonych.

Norbert Hofer, lat 45, dwukrotnie żonaty, ma czworo dzieci (trójka z pierwszego małżeństwa). Przeciwnik małżeństw homoseksualnych, aborcji i eutanazji.

Po ukończeniu technikum był inżynierem i mechanikiem w austriackich liniach lotniczych założonych przez swojego rodaka, mistrza Formuły 1 Nikiego Laudę. Następnie zaangażował się w działalność polityczną. Przez wiele lat był sekretarzem FPÖ w Burgenlandzie (kraj związkowy Austrii). Był radnym miasta Eisenstadt, aż wreszcie został posłem do Rady Narodowej.

Partia Hofera, FPÖ, bije w establishment austriacki. Od lat dwie największe partie rządziły tym krajem. Teraz przyszedł czas na trzecią siłę, Austriacy mają dosyć dotychczasowych polityków. FPÖ to partia uniosceptyczna.

Hofer zdecydowanie sprzeciwia się obecnej polityce Unii Europejskiej, która przyjmuje imigrantów z otwartymi ramionami (a raczej granicami). Jest zwolennikiem Europy ojczyzn. Jego zdaniem rola Brukseli powinna zostać zmniejszona. Zdecydowany przeciwnik centralizacji UE oraz przyjęcia do niej Turcji. Jeśli jednak tak się stanie, to – jego zdaniem – powinno zostać rozpisane referendum ws. dalszego członkostwa Austrii w UE.  W kwestiach gospodarczych to liberał, popiera obniżkę podatków. Pragnie, aby Austria wróciła do swoich chrześcijańskich korzeni. Jest zagorzałym zwolennikiem broni palnej, jak sam przyznaje, nosi przy sobie pistolet. Chce zwiększyć nakłady finansowe na wojsko. Zwolennik przywrócenia kontroli na granicach.

W 1994 roku głosował przeciwko przystąpieniu Austrii do Unii Europejskiej. Jako prezydent nie zaprzysiągłby minister noszącej na głowie chustę, którą uważa za symbol poniżania kobiet. Jest fanem Margaret Thatcher.

Opowiada się za zniesieniem sankcji wobec Rosji, uważa, że błędem było nieuznanie Krymu za rosyjski.

W 2003 r. uległ wypadkowi na paralotni, w wyniku którego został przykuty do wózka. Teraz, po ciężkiej rehabilitacji chodzi o własnych nogach, wspomagając się laską. Pełni funkcję rzecznika FPÖ ds. osób niepełnosprawnych.

Norbert Hofer chciałby, aby Austria dołączyła do Grupy Wyszehradzkiej. Deklaruje również współpracę z Putinem i Trumpem oraz – w przypadku wygranej we Francji – z Marine Le Pen. Przeciwnik TTIP i CETA.

Norbert Hofer to łagodna twarz FPÖ, dzięki czemu partia zwiększa poparcie wśród centrowych wyborców. Jeśli wygra, zostanie najmłodszym prezydentem Austrii w historii. Byłby to kolejny krok ku upadkowi ideologii poprawności politycznej, która od wielu lat niszczy Europę.

Był katolikiem, teraz jest protestantem. Na jego nowych plakatach dodano zdanie: „Tak mi dopomóż Bóg”, za co został mocno skrytykowany przez przedstawicieli kościołów protestanckich w Austrii.

Alexander Van der Bellen, lat 72, dwukrotnie żonaty, ma dwóch dorosłych synów z pierwszego małżeństwa. Emerytowany profesor ekonomii, ma obywatelstwo estońskie, agnostyk. Był posłem w Radzie Narodowej oraz radnym miejskim w Wiedniu. W tegorocznych wyborach wystartował jako kandydat niezależny, popierany przez Zielonych. W latach 1997-2008 był liderem tego ugrupowania. To typowy kandydat europejskiej lewicy. Chce silniejszej Unii Europejskiej. Zwolennik otwartych granic, przyjmowania większej liczby imigrantów, federalizacji Europy. Popiera małżeństwa homoseksualne (łącznie z ich prawem do adopcji), aborcję, eutanazję. Tuż przed wyborami wziął rozwód i poślubił partyjną działaczkę Zielonych, z którą żył od dłuższego czasu. Jest członkiem stowarzyszenia Lambda, które łączy lesbijki, gejów, biseksualnych i transgenderystów oraz walczy o legalizację homoseksualnych małżeństw. Chciałby, żeby aborcja była refundowana. Przeciwnik obniżki podatku VAT.

Popiera go wielu intelektualistów. Nawiązał do tego Hofer, mówiąc: „Pan ma elitę, Ja zwykłych ludzi”. VdB zapowiedział, że zablokuje powstanie rządu, na którego czele miałby stanąć przywódca FPÖ Heinz-Christian Strache. Jest za utrzymaniem sankcji wobec Rosji, ale Krym uważa za rosyjską ziemię. Początkowo popierał umowę TTIP, potem nieoczekiwanie zmienił zdanie. Był członkiem loży wolnomularskiej w Innsbrucku.

I tura wyborów była przełomem. Po raz pierwszy od czasów II wojny światowej kandydaci dwóch głównych partii politycznych nie weszli do II tury. To najlepiej pokazuje niezadowolenie z dotychczasowego sposobu sprawowania rządów. Duży wpływ na to ma kwestia imigrantów i wysokie bezrobocie.

Trzeba zdać sobie sprawę, iż w Austrii prezydent nie odgrywa wielkiej roli, pełni głównie funkcje reprezentacyjne. Zwycięstwo Hofera byłoby jednak dużym krokiem ku zwycięstwu FPÖ w najbliższych wyborach parlamentarnych, a to oznaczałoby całkowitą zmianę polityki austriackiej.

W sondażach wynik jest bliski remisu. Różnica między kandydatami mieści się w granicach błędu statystycznego.

Najnowsze sondaże

Wybory odbędą się w niedzielę, 4 grudnia.

O autorze

Tomasz Witowski

Polak. Katolik. Konserwatysta.