Select Page

Jak NGO „zarządzały” gospodarką wodną w czasach rządów Tuska

Jak NGO „zarządzały” gospodarką wodną w czasach rządów Tuska

Analiza w całości wykonana przez Żabkę czyli tzw. „anonimowego użytkownika twittera”. Wszystko można sprawdzić.

„Chcecie się dowiedzieć, jak pewien NGO we współpracy z dwoma uniwersytetami wywarły wpływ na zmianę prawa w gospodarce wodnej za PO-PSL?

Bohaterem kolejnej złotej pracy dla NGO która przekłada się na wywieranie presji na rząd i zmiany w ustawach, jest dr Przemysław Nawrocki.

Pan Nawrocki jest działaczem WWF Polska, w temacie gospodarki wodnej. Jest przeciwnikiem żeglugi śródlądowej i przekopu Mierzei Wiślanej.

Dr. Nawrocki powiązany jest ze środowiskiem Uniwersytetu Warszawskiego, którego pracownicy wraz z nim założyli stowarzyszenie CENTRUM OCHRONY MOKRADEŁ.

Na Uniwersytecie Warszawskim co roku organizowany jest Światowy Dzień Mokradeł, gdzie przeważnie występują ci sami prelegenci: MOKRADŁA A NASZA PRZYSZŁOŚĆ: zacznij działać!

Po wejściu na stronę CMOK () na lewo wyskakują nam aktualności, w których przeczytamy najważniejsze kwestie

CMOK na swojej stronie publikuje wśród zrealizowanych projektów działania,w których PODDAWANO KONTROLI URZĘDY zajmujące się gospodarką wodną

Jeden z nich to projekt Społeczna kontrola zarządzania ekosystemami rzecznymi w Polsce. Fundacja Batorego 232 740 zł WatchdogPolska

Polegało to na wyjazdach w teren, ocenie prac, zrobieniu zbiorczego raportu i kilku szkoleniach dla urzędników:

W ten projekt włączeni byli głównie pracownicy Uniwersytetu Warszawskiego, którzy ciągnęli ten temat długo, wywierając wpływ na państwo:

DLA PRZYRODY DLA CZŁOWIEKA. Gospodarka wodna nie musi dzielić. dr hab. Wiktor Kotowski

Jak widzicie te same źródła finansowania co u Pana Tyszki-Chmielowca. Granty norweskie, Fundacja Batorego i inni grantodawcy. Rząd PO-PSL lubił ulegać organizacjom ekologicznym, zarówno w temacie drzew (samowolka w P. Białowieskiej – zaniechanie wycinek) jak i wody. Pomimo braku reformy ustawy Prawo wodne, należało wdrożyć jako państwo, szereg dokumentów planistycznych, które wymaga UE. W ich tworzenie włączył się czynnie i Pan Nawrocki, pojawiając się na każdych konsultacjach w ministerstwie z tymi samymi postulatami. Doprowadził do tego, że w 2014 roku zmieniono zapisy w Prawie wodnym i ustawie o ochronie przyrody, lobbując o zatrzymanie prac na rzekach. Jako WWF Polska od roku 2012 aż do teraz (m.in. dzięki współpracy z CMOK i UW) prowadzą monitoring prac na rzekach wykonywany przez RZGW i WZMIUW.

Wyniki swojego monitoringu tzw. „prac utrzymaniowych” pokazuje przy każdej możliwej okazji: Raport WWF na temat skali i skutków przyrodniczych prac utrzymaniowych na rzekach

Do 2014r. nie było jasnego rozgraniczenia w prawie co jest „utrzymaniem” rzek a co „inwestycją”. Dlatego blokowały większość prac. Wymogiem UE jest posiadanie tzw.sześcioletniego planu prowadzenia prac w gospodarce wodnej. Obowiązują od 2017 roku dla wszystkich regionów wodnych. Jako, że CMOK i WWF działają głównie na Mazowszu (Warszawa) 6-letni plan dla Regionu wodnego Środkowej Wisły jest najbardziej restrykcyjny. To ów plan dla Regionu Wodnego Środkowej Wisły: Plan Utrzymania Wód

Niestety na stronie RZGW Warszawa nie ma już projektu PUW, gdzie był pdf z oceną strategiczną dla tego dokumentu, a tam były info o WWF. W każdym razie chodzi o to,że w PUW który obowiązuje na obszarze kilku województw podzielono rzeki na tzw. klasy waloryzacyjne wg metody…WWF. Uwzględniono tu inwentaryzacje prowadzone przez działaczy i wolontariuszy zw. z WWFem. Czyli mamy akt prawa miejscowego ust. na bazie WWF. Dla zobrazowania tego, na jak duży obszar miało wpływ to, że wzięto do opracowania tego planu informacje oraz „lobbing” WWF pokazuję mapę:

I tu pojawia się nowy gracz: Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu.

Wracamy do Planów Utrzymania Wód dla regionów wodnych. Okazuje się, że WWF wpłynął na kształt nie tylko PUW dla Wisły Środkowej ale i Dolnej:

Tutaj cały dokument http://rzgw.gda.pl/cms/fck/uploaded/AKTUALNOSCI/konsult_plan_2015/2/PUW_tekst.pdf

RZGW w Warszawie usunęło projekt PUW,dlatego nie mogę wkleić,co tam było opisane względem WWF.  Mapa obrazująca powierzchnię Regionu wodnego Dolnej Wisły.Kiedy zsumujecie sobie obszar RZGW w Warszawie i RZGW w Gdańsku widać,ile to % PL:

Jest! WWF został włączony w opracowanie nie tylko PUW dla RZGW Wwa, ale także dla RZGW Gdańsk. Do tego stopnia, że zastosowano metodykę od WWF. Kluczem jest tu przypis dolny: WWF, Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu, Waloryzacja cieków w regionie wodnym Dolnej Wisły, IX.2015r. Analogicznie taka sama „inwentaryzacja” została zrobiona p. WWF i UP w Poznaniu dla rzek Regionu wodnego Środkowej Wisły. Problem w tym, że samego dokumentu nie ma dostępnego w internecie. Pojawia się tylko na slajdach, jako mapa całościowa. Przeczytajcie opis:

Która polega na wyznaczeniu 5 klas walor. cieków (najcenniejszy do najmniej cenny) na podst. analizy 2 km odcinków rzeki (analiza tylko z map)

Gdzie tkwi haczyk. Dozwolone ustawą art. 22 ust.1b Prawo wodne prace „utrzymaniowe” na rzekach (nie bd inwestycją) to 8 działań. Oto one:

O stworzenie takiego katalogu toczyła się walka do połowy 2014r., ponieważ organizacje ekologiczne blokowały wiele prac na rzekach i innych. W odniesieniu do w/w PUW na ciekach o wyższych klasach walor. wprowadzono liczne OGRANICZENIA prac, w tym działań z listy. NA OKRES 6 LAT !

To jedna z wygranych zajmujących się gospodarką wodną. To bardzo istotny wpływ na możliwość realizacji prac na danej rzece lub nie.

I tu wracam do prowadzonego w l. 2012-2015 monitoringu prac na rzekach p. WWF we współpracy z pracownikami UW (a jednocześnie fund. CMOK).

Paweł Pawlaczyk to szef dużej organizacji ekologicznej, Klub Przyrodników. E.Jabłońska&W.Kotowski to małżeństwo…

Praca na uniwerku, działanie w CMOK i zajmowanie się zawodowo ochroną ekosystemów mokradłowych. A więc przyjemne (NGO) z pożytecznym. P.S. W dalszej treści PUW dla RZGW w Gdańsku widzimy, że cieki z I i II klasy waloryzacyjnej stanowią niemal 50% cieków Regionu Dolnej Wisły

Ale! Idąc do clue! W temacie zarobienia na ochronie drzew pokazałam Wam schemat,na podst. którego działa wiele :

Wykreowanie problemu –> $$ –> org. warsztatów/szkoleń –> kontrola urzędów –> zarabianie $ (o tym będzie osobny tekst)

Tu mamy identyczny schemat. pokazują od wejścia do UE, że należy dostosować Prawo wodne do wymogów UE, do tego ingerując w planistykę, Do tego pokazują, jak urzędnicy zajmujący się gospodarką wodną nie potrafią wykonać robót w zgodzie z przyrodą –> potrzeba warsztatów! W ramach projektów z zewnętrznym finansowaniem (jak omówiony wcześniej od Fundacji Batorego) odbywa się na przestrzeni lat kilka szkoleń. Urzędnicy podnoszą kwestie prawne wobec bajek ekologów o wolnych rzekach i innych sprawach,kt.w obecnym układzie prawnym nie są możliwe-pat! NGO znają problemy prawne, przyjmują do wiadomości, ale NIE ROBIĄ NIC. Za to jest otwarta dalsza droga dla ich działania edukac.-kontrolnego. Wiemy już o wynegenerowaniu problemu ŹLI URZĘDNICY ds. WÓD! Teraz szukamy rozwiązania. I tu pojawia się Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu. Jak już wiecie, Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu razem z WWF opracował na podstawie map inwentaryzacje rzek aż dwóch regionów wodnych. Na przestrzeni lat NGO i część naukowców lobbuje nad op. modelu oceny przyrodniczej rzek na podstawie metody RHS – River Habitat Survey. Przypadkiem Uniw. Przyrodniczy w Poznaniu oferuje (odpłatnie) kursy z metody RHS dla urzędników, przyrodników i wszystkich zainteresowanych:

Metoda RHS jest lobbowana przez kilka lat i w końcu ZOSTAJE PRZYJĘTA (z modyfikacjami) jako metoda HIR, we współpracy z UP Poznań i WWF p. GIOŚ.

Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu prowadzi oczywiście szkolenia z zakresu metody HIR (już nie prowadzi metody RHS…

I wisienka na torcie… W Głównym Inspektoracie Ochrony Środowiska PRACUJE człowiek który współtworzył CMOK

Dodam, że NGO łączą się w klastry i większe organizacje przeciwko obecnemu rządowi.Np. koalicja „Ratujmy rzeki” przeciw żegludze śródlądowej.

To tylko kilka przykładów z b.rozległej sieci powiązań i wpływów. Obserwujcie bacznie odezwy środowisk eko w sprawie przekopu Mierzei Wiślanej. Strona koalicji „Ratujmy rzeki” czyli jak wywierać presję na rząd w spr. przywrócenia śródlądowej żeglugi w Polsce: Ratujmy Rzeki

Pan Nawrocki WWF przeciwko pomysłowi odbudowy żeglugi śródlądowej w Polsce. Koalicja „Ratujmy rzeki” mówi to samo : WWF przeciwko rozwojowi żeglugi śródlądowej w Polsce

Oczywiście temat powiela nie kto inny, jak OKO PRESS, montując grafikę oddziałującą na podświadomość (Duda-ten zły)

Pokażę Wam,jak silna była presja na poprzedni rząd i poprzednie MŚ i KZGW. W 2014 pojawił się projekt Prawa wodnego MARGINALIZUJĄCY żeglugę:

Powyższe pochodzi z uzasadnienia projektu ustawy Prawo Wodne za poprzedniego rządu. Źródło

Zarząd Dorzecza Odry i Wisły miały być nowymi osobami prawnymi, kt. miały uzyskać szereg kompetencji (dalsza decentralizacja RZGW+WZMIUW+ZD)

W uzasadnieniu projektu z 2014 roku czytamy, że dzięki wprowadzeniu nowych osób prawnych – zarządów dorzeczy – chciano rozbić kompetencje:

Czyli projekt poprzedniego rządu zakładał:

1. WZMOCNIENIE roli marszałków województw w utrzymaniu wód (a bazują na pieniądzach od rządu)

2. Scalenie RZGW i UŻŚ (urzędów żeglugi śródlądowej) w 1 twór –> Urząd Gospodarki Wodnej (UGW) [uzasadnieniem zmniejszenie ilości urzędów]

mamy to opisane we wrzuconej przeze mnie wyżej prezentacji:

A to gafika pokazująca to o czym mówiłam: kompetencje urzędów zajmujących się żeglugą śródlądową miały w zamierzeniu być przejęte p. ZD+UGW

W praktyce: kompetencje dot. żeglugi śródlądowej miały być rozmydlone-zapisy by funkcjonowały, ale sama żegluga miała marginalne znaczenie. A teraz pokażę Wam, jak obecny rząd działa w kwestii gospodarki wodnej i jak bardzo różni się jego koncepcja (oraz podatność na NGO). Nowelizacja ustawy Prawo wodne (czeka na podpis PAD ) zakłada SCALENIE kompetencji które są teraz rozproszone między rząd a samorząd. Powstanie Państwowe Gospodarstwo Wody Polskie: RZGW (rząd) + WZMIUW (marszałek) + starosta (pozwolenia wodnoprawne) = PG Wody Polskie. Żeglugą śródlądową (inwestycjami, utrzymaniem dróg wodnych) będzie zajmowało się Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej. Oznacza to wzmocnienie znaczenia żeglugi śródlądowej i możliwość podjęcia konkretnych działań,w porozumieniu z ministrem nadzorującym PG WP. Wszelkie inwestycje, utrzymanie bieżące oraz działania proprzyrodnicze będą ŁATWIEJSZE do wprowadzenia z uwagi na scentralizowanie gospodarki. 10 lat temu PiS miał gotowy projekt Prawa wodnego, kt. scalał urzędy i miał wprowadzić PG Wody Polskie. Z uzasadnienia tego projektu (pdf który wrzuciłam wyżej). Podsumowując,gdyby rządził po 2008r. PiS od 10 lat mielibyśmy to o co pozwała nas KE.

W 2007 prezesem KZGW był P.Gajda (teraz podsekretarz stanu w MŚ) ds. gosp. wodnej. Celowo usunięto go z funkcji:

Podsumowując (nowela ustawy Prawo wodne 2017 ):

1. NGOkrzyczą, że rzeki bd kanalizowane (żegluga)

2. Samorząd krzyczy (brak $$ od rządu)

A na koniec BOMBA! Presja WWF na poprzedni rząd przynosiła wymierne rezultaty. Projekt odsuwania wałów na Odrze z finansowaniem z Niemiec:

I tu wyłania się obraz całości. Sprawa NGO związany z „ochroną drzew” – Dolny Śląsk. Sprawa Stawów Milickich – Dolny Śląsk Wały i WWF – Dolny Śląsk.

Za parę dni poruszymy temat ochrony drzew.

O autorze

Bogdan607

Polak, emigrant, wolny człowiek .