Select Page

Totalna opozycja chce wojny

Totalna opozycja chce wojny

Ostatnie godziny jasno i wyraźnie pokazały, jaką w Polsce mamy opozycję. Zamiast pracować, wolą okupować. Mówią o sobie, że są demokratami. Nic bardziej mylnego. Demokrata godzi się z porażką w wolnych wyborach i do czasu następnych, stara się przekonać wyborców do swojej wizji kraju. My zostaliśmy pokarani opozycją bezprogramową, która potrafi jedynie wychodzić na ulice i chodzić na skargę do Brukseli. Przez 8 lat grzecznie czekałem, aż moi rodacy przestaną wierzyć Platformie Obywatelskiej i poprą partię Dobrej Zmiany – Prawo i Sprawiedliwość.

Dzisiaj to PiS rządzi, a PO jest w opozycji. Totalnej opozycji. Kwiczą, ponieważ stracili wpływy, boją się, że zostaną rozliczeni. Prowokują, tylko czekają, aż ktoś ich popchnie albo uderzy. Podburzają swoich wyborców do coraz większej agresji. W pewnym momencie ktoś nie wytrzyma i może dojść do tragedii.

Niczego się nie nauczyli. Co gorsza, chcą dalszej eskalacji, nie bacząc na konsekwencje. Robią bohatera z posła Szczerby, który wielokrotnie funkcję posła ośmieszał.

Kto broni demokracji? Petru, Schetyna, Kopacz, Szczerba, Święcicki (sic!), Kalisz (?!), Giertych (?!)… Co to za elyta?! Wmawiają nam, że reprezentują większość Polaków, suwerena, który dał im prawo robić w Sejmie i przed Sejmem cyrk.

Jaki jest program Platformy Obywatelskiej? Odsunąć PiS od władzy!

Jaki jest program Nowoczesnej? Tego nie wie nikt, nawet Petru, ale on akurat niczego nie wie.

Jaki jest program Polskiego Stronnictwa Ludowego? Sądząc po wpisach Pana Piechocińskiego, chodzi głównie o stanowisko prezesa Głównego Urzędu Statystycznego.

Wałęsa chce wyprowadzić ludzi na ulicę i poprowadzić ich do zwycięstwa. Frasyniuk tylko czeka na rozkaz, żeby pomóc. Kiedyś uznawani za wzór demokraty, teraz z ich „wielkości” nie zostało już nic. Zero.

Kolejna Nocna Zmiana im się nie udała. Wyobraźcie sobie co by się teraz działo, gdyby prezydentem był Bronisław Komorowski. Blokada głosowania nad budżetem oznaczałaby zapewne przedterminowe wybory. Ustawa dezubekizacyjna nie zostałaby podpisana, dalej oprawcy otrzymywaliby więcej pieniędzy niż ich ofiary.

Totalna opozycja zdolna jest do wszystkiego. Widać, że nie są w stanie wytrzymać do następnych wyborów, chcą obalić legalnie wybraną władzę. Chcą wojny. Nie pozwólmy im na to.

O autorze

Tomasz Witowski

Polak. Katolik. Konserwatysta.